Twórca ukraińskich dronów Spaitech Pavel Storm: „kiedy wybuchła wojna, okazało się, że w armii w ogóle nie ma dronów”

Specjalny projekt „Biznesestelegraf” nadal opowiada o ukraińskich startupach, które odniosły sukces na rynku

Istnieje opinia, że rozwój nowoczesnych technologii na Ukrainie jest niemożliwe. Jednak w rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. Dzięki prywatnej inicjatywie, która aktywnie rozwija się w ostatniej dekadzie, w kraju powstaje coraz więcej cywilnych i wojskowych firm technologicznych. Zaczynają jako małe startupy, ale z każdym rokiem rosną coraz pewniej.

# Biznesestelegraf kontynuuje serię wywiadów z krajowymi innowatorami. Dziś bohaterami artykułu są Pavel Grozov i jego firma Spaitech. Jest to deweloper UAV o podwójnym przeznaczeniu, który działa zarówno na polach firm rolniczych, jak i na służbie bojowej w strefie OOS. Podzielił się z nami trendami branżowymi, problemami i perspektywami krajowego drona, a także podejściami do uruchomienia własnej produkcji technologicznej we współczesnej Ukrainie.

Paweł, opowiedz w pigułce o swojej firmie.

– Produkujemy w Odessie Drony wojskowe i cywilne. Seryjnie produkujemy dwa urządzenia. Jest to copter Windhover ze zintegrowaną Sztuczną Inteligencją (sztuczna inteligencja) i” latającym skrzydłem ” Sparrow. Zostały one dostarczone różnym klientom, ale przede wszystkim ukraińskim wojsku. Nasze Drony zwiadowcze są eksploatowane w rzeczywistych działaniach wojennych na Wschodzie od ponad roku i są dobrze ugruntowane. Są one również stosowane w sektorze rolnym i innych branżach cywilnych.

– Co może być interesujące dla Twoich dronów?

– Weźmy na przykład Sparrow. Został specjalnie zaprojektowany do prowadzenia cichego rozpoznania przez wysoce mobilne jednostki wojskowe. Ale najciekawszym i” inteligentnym ” urządzeniem w naszej linii jest Windhover. Jest to rozpoznawczy UAV klasy 1, taktyczny. Jego głównym zadaniem jest zarówno wyszukiwanie, jak i rozpoznawanie zagrożeń za pomocą sieci neuronowej. Ten Copter jest już dopuszczony do użytku w APU i jest aktywnie wykorzystywany na wschodzie kraju.

Może wyszukiwać różne obiekty, towarzyszyć ruchomym i nieruchomym celom, strzelać współrzędnymi, patrolować terytorium, dostosowywać ogień i tak dalej. Podobnie jak w przypadku wszystkich nowoczesnych urządzeń, ma wiele czujników, kamerę termowizyjną i kamerę wideo o rozdzielczości 4K.

– Jak odporne są Twoje drony na środki walki elektronicznej (REB)?

– Są dość odporne na REB RF, ale tutaj musisz zrozumieć, że zawsze jest to pojedynek – praca operatora jest tutaj bardzo ważna. Ich specjaliści nieustannie udoskonalają środki ataku, a my – środki obrony. Nie ma takiego uniwersalnego pocisku, który mógłby przebić każdy pancerz. Jak nie ma pancerza, który chroni przed wszystkimi pociskami. W konfrontacji z dronami i REB wszystko jest dokładnie takie samo. To ciągła rywalizacja.

– Powiedz nam o sztucznej inteligencji swojego drona – jak bardzo jest „inteligentny”, co może zrobić?

– Integracja sztucznej inteligencji z dronami wywiadowczymi i cywilnymi jest jednym z kluczowych obszarów naszej pracy. Do tej pory niewiele można wyprodukować urządzenia, które po prostu wisi w powietrzu. Rynek wymaga, aby urządzenie miało szereg funkcji. I wykonywał te zadania w trybie automatycznym. Dlatego aktywnie zajmujemy się szkoleniem sztucznej inteligencji w oparciu o technologię sieci neuronowych.

Wcześniej deszyfratorzy-specjalnie przeszkoleni ludzie-badali materiał z drona. To było długie i trudne. Teraz samo urządzenie identyfikuje obrazy, podświetla je dla użytkownika. Na wyposażeniu pokładowym drona rozwijamy sieć neuronową i szkolimy ją, aby poprawnie rozpoznawała obrazy w optyce. A następnie poprawnie dzieli się zdobytym doświadczeniem z innymi urządzeniami. Ważne jest, aby wszystkie urządzenia przekazywały to, czego nauczył się jeden dron.

Windhover został pierwotnie zaprojektowany jako uniwersalna platforma dla różnych ładunków, dzięki czemu można go uzupełnić o nowy sprzęt. Jego sprzęt jest już gotowy do aktualizacji AI do nowej generacji. W następnej generacji dron będzie mógł nie tylko podświetlać obiekty, ale także wyraźnie je rozpoznawać, natychmiast wysyłając raport do ogólnego systemu informacyjnego.

Będzie mógł automatycznie identyfikować i sygnalizować nielegalne wylesianie, kradzież plonów z pól lub pożary. Będzie to przydatne również w sektorze cywilnym. Operator będzie musiał tylko zdecydować, jak postępować z raportem otrzymanym od drona.

– Jak można opisać ukraiński rynek wojskowych UAV? Jak dynamicznie się rozwija?

– Kiedy wybuchła wojna, okazało się, że armia nie ma w ogóle dronów. Pierwsze urządzenia były Amatorskie-po prostu model piankowy z kamerą GoPro przymocowaną taśmą elektryczną. W ciągu zaledwie 2-3 lat w kraju pojawiło się kilkanaście firm, które ustanowiły pełną produkcję nowoczesnych UAV na wysokim poziomie.

Zapotrzebowanie na różne rodzaje produktów idzie o setki jednostek, ale bardzo trudno jest dokładnie ocenić pojemność rynku. Sytuacja ciągle się zmienia, jest bardzo dynamiczny. Nawiasem mówiąc, rynek został naturalnie podzielony na segmenty-każda firma ma własną niszę. W szczególności opracowujemy małe taktyczne drony zwiadowcze. Teraz nie jest zajęta, prawdopodobnie tylko nisza uderzeniowa UAV.

– A jakie są trendy na rynku cywilnym?

– Rynek cywilny jest dziś bardziej sferą usług, a nie produkcją. Z punktu widzenia przejęcia UAV segment cywilny jeszcze się nie ukształtował – zarówno u nas, jak i za granicą. Dopóki firma nie będzie gotowa kupować dronów do stałej obsługi, ponieważ wymaga to specjalnych umiejętności i personelu pracowników, specjalnej infrastruktury. Można to porównać do zakupu małego prywatnego samolotu – potrzebujesz lotniska, technika, pilota itp.

Teraz UAV są obsługiwane przez same firmy produkcyjne, takie jak nasza. Najpopularniejsze usługi na Ukrainie-katastralne i ortofotografia (cyfrowy przekształcony obraz terenu, stworzony przez nakładających się oryginalnych zdjęć, – red.), usługi dla rolników do monitorowania pól, usługi bezpieczeństwa (na przykład tych samych rolników w okresie zbiorów), Modelowanie 3D struktur architektonicznych, itp.

Ponadto organizujemy misje monitorujące w obszarach katastrof spowodowanych przez człowieka lub zwiększonej kontroli-w pierwszej kolejności są to elektrownie jądrowe i nadzór nad pożarami lasów, walka z kłusownictwem, nielegalnym wycinaniem i wydobyciem zasobów i tak dalej. To wszystko jest cywilną sferą bezpieczeństwa.

– Od 1 lipca kraj oficjalnie uruchamia rynek ziemi. Myślisz, że wpłynie to pozytywnie na popyt w sektorze cywilnym UAV?

– Oczekujemy, że znacznie zwiększy to popyt na nasze usługi. Jeszcze dwa lata temu państwo zdecydowało się na rewizję map katastralnych przed uruchomieniem rynku gruntów. W kraju jest wiele obszarów z błędami i nakładkami na siebie. Aby je usunąć, konieczne jest wykonanie zdjęć katastralnych prawie całego terytorium Ukrainy. W tej chwili nie wyprodukowano 10% tej pracy.

W ubiegłym roku świadczyliśmy usługi dla niektórych dużych firm rolnych, które są zainteresowane zwalczaniem kradzieży podczas zbierania i transportu zbóż. Ten segment rynku aktywnie się rozwija, ponieważ rolnicy mają ogromne straty. Na razie sami jeszcze tylko wchodzimy w tę sferę – w zeszłym roku polecialiśmy tylko około 200 godzin. Ale widzimy tutaj wielkie perspektywy.

Ogólnie rzecz biorąc, cywilny rynek dronów ma wzrost rzędu 10-15% rocznie. Jest jak dotąd mały z powodu koronawirusa i innych czynników. Ponadto krajowi producenci muszą konkurować z tanimi chińskimi dronami, które są niekontrolowanie importowane do kraju w dużych ilościach.

– Okazuje się, że nasze firmy nie mogą stanowić realnej konkurencji dla zagranicznych producentów? O czym świadczy twoje doświadczenie w kontraktach eksportowych?

– Może, ale to nie jest łatwe. W ciągu 5 lat na Ukrainie pojawiła się cała grupa firm, które produkują drony na najwyższym światowym poziomie, ponieważ nasze urządzenia codziennie pracują w rzeczywistych warunkach bojowych. Aktywnie staramy się wejść na rynek globalny, bierzemy udział w przetargach za granicą.

Ostatnio na przykład uczestniczyli w przetargu w Indiach wraz z 27 konkurentami z całego świata. Po fazie testów w locie pozostały 4 firmy, w tym nasza. Oznacza to, że pokonaliśmy większość zagranicznych konkurentów. To prawda, że z powodu dramatycznej sytuacji koronawirusa w tym kraju nie byliśmy w stanie dotrzeć tam na kolejną fazę testów, a organizator nie uznał kwarantanny za siłę wyższą. Ten kontrakt niestety straciliśmy. Ale dostaliśmy przydatne doświadczenie.

My i nasi koledzy z warsztatu mieliśmy już kontrakty eksportowe, ale do tej pory są to głównie jednorazowe zamówienia, gdy zagraniczny klient bierze 1 kompleks na 3-5 dronów do operacji Doświadczalnej. Ukraina sprzedaje dziś więcej rozwoju niż seryjne urządzenia. Oznacza to, że tworzymy technologię, a następnie przekazujemy ją klientowi do produkcji.

Faktem jest, że nasze firmy zwykle nie mają możliwości wprowadzenia produktu do produkcji seryjnej z powodów finansowych i innych. W przeciwieństwie do tych samych Chińczyków. Dlatego nie ma niezbędnej powtarzalności produkcji, która jest niezbędna do uzyskania optymalnej jakości produktu, koszt produkcji ze względu na objętości i inne rzeczy nie jest minimalnie obniżony. Ale branża się rozwija i jestem optymistą.

– Okazuje się, że aby konkurować na globalnym rynku, potrzebna jest duża produkcja. Czy można to uruchomić na Ukrainie? Co powstrzymuje to przed zrobieniem tego?

– Nic nie stoi na przeszkodzie. Można to zrobić w ciągu kilku miesięcy, jeśli znajdziesz dużego klienta. Ten biznes skaluje się dość szybko, jeśli istnieje plan gatunkowy od klienta i gotowy rozwój od samej firmy.

Na przykład mamy teraz średnią produkcję – produkujemy ponad 100 bezzałogowych kompleksów rocznie. Nasza firma zatrudnia około 60 pracowników. Piszą własne oprogramowanie, projektują awionikę, czujniki, obudowy, inną mechanikę i elektronikę. W ciągu sześciu miesięcy możemy wdrożyć produkcję w tysiącach kompleksów.

Dodaj komentarz